Krótko o nowej książce: ,,Insulinooporność leczenie dietą ‘’ Hanny Stolińskiej Fiedorowicz

 

Na rynku pojawiła się nowa pozycja dotycząca insulinooporności ( Wydawnictwo Zwierciadło) to dobrze, bo takich książek wciąż jest bardzo mało i każda nowa pozycja jest mocno wyczekiwana.

Pani Hanna swoją literaturę dzieli na dwie części, pierwsza to wstęp teoretyczny opisujący całą przypadłość a drugi to gotowy  jadłospis na 4 tygodnie.

 

Spis treści jest następujący :

 

Opisany jest mechanizm zaburzeń gospodarki węglowodanowej, jakie są jej przyczyny jej występowania, jak je zdiagnozować i jak zacząć leczyć. Są zawarte wszystkie podstawowe informacje, które każdy powinien wiedzieć. Bardzo ciekawym pomysłem jest tabelka z różnymi problemami z jakimi borykają się insulinooporni np. twierdzenie , że brak jest czasu na przygotowanie zblilansowanych posiłków- w książce jest kilka rad pod takimi problemami.

Książka opisuje również różne grupy produktów, które osoby z IO powinny używać w swojej kuchni co może być pomocne w usystematyzowaniu wiedzy. Opisane są również inne diety, które są obecnie stosowane w insulinooporności.

 

Jadłospis

Książka dostarcza przepisów na 4 tygodnie. W każdym dniu mamy propozycje 5 posiłków, przy czym drugie śniadanie i podwieczorek możemy dołączyć do innych posiłków zmniejszając tym samym ich ilość.

 

Przepisy wydają się być bardzo łatwe w wykonaniu z ogólnodostępnych produktów. Pod każdym przepisem jest jego kaloryczność oraz rozkład makroskładników.

 

Śniadania to najczęściej kanapki z różnymi pastami, omlety, twarożki. Drugie śniadania zazwyczaj na słodko w postaci koktajli i owsianek. Obiady tradycyjne zawierające mięso, zboża i surówkę z warzywami bądź wersje wegetariańskie. Podwieczorki to najczęściej zupy kremy a kolacje to sałatki.

Autorka nie jest zwolenniczką diet z niską zawartością węglowodanów, dlatego są obecne zazwyczaj w każdym posiłku.

 

Przepisy są proste i ciekawe, jednak czasem brakuje mi np. sprecyzowania dodatków smakowych jak zioła. Myślę, że tutaj dużo osób ma problem, ponieważ używa tych samych mieszanek ziół i szukałaby inspiracji do nowych połączeń smakowych. W książce natomiast mamy stwierdzenie, że należy doprawić do smaku.

W przepisach są kontrowersyjne dla niektórych osób produkty jak kasza jaglana czy batat. Autorka dosyć często sięga po te produkty co dla niektórych może wydawać się to niewłaściwe. W przepisach jest ich niewielka ilość dlatego nie uważam, ze należy się ich bać, chyba że ktoś źle na nie reaguje. Ja osobiście nie zabraniam ich stosować i zalecam umiar.

 

Książka jest na pewno kolejną inspiracją dla osób z insulinoopornością, pokazuje, że dieta nie musi być monotonna i nudna, pozbawiona ulubionych rzeczy i wykluczająca dużo produktów.

 

Moim zdaniem warto ją mieć w swoim domu i korzystać z zamieszczonych w niej przepisów ?

Może Ci się również spodobać